Zdjęcie sklepiku Clean Shop

Dzień 5 - …z krainy deszczowców

Pogoda jak z krainy deszczowców. Nie poddamy się bez walki. Ku uciesze dzieci i młodzieży sklepik od samego rana dobrze zaopatrzony i co najważniejsze czynny :-)

Zaopatrzenie

Sensei Piotr oraz sensei Tomek alias „Koksu” wystrzelili z rana jak poparzeni po zaopatrzenie. Cel zakupów tylko jeden: zaspokojenie niezaspokojonych potrzeb dzieci w cukier oczywiście w alternatywny, zdrowy sposób. Lista zakupów długa, misja prawie nie możliwa, jak się miało później okazać. O 7:00 rano półki lokalnych sklepów świecą pustkami. Oczywiście alternatywna „Ladybird” zaopatrzona po brzegi tylko, kto chciałby karmić tym dzieci. Czaplinek to mała mieścina, jednak nadzieja umiera ostatnia. Udało się znaleźć lokalną cukiernię, która o tak wczesnej porze zachęca przechodniów pełnymi półkami. Ciastka z mąki owsianej i orkiszowej oraz ciastka marchewkowe są na celowniku naszych zaopatrzeniowców. Dodatkowo banany, jabłka oraz marchewki w sąsiedniej kolonialce. Nic więcej nie udało się już kupić tego dnia.

Clean Shop

Po śniadaniu nasz sklep był doskonale zatowarowany i czekał na pierwszych klientów. Ciastka to towar deficytowy na naszych obozach, stąd łezki w oczach naszych milusińskich. Dorośli mogli powspominać czasy reglamentacji, kolejka przed naszym sklepikiem długa i nerwowa. Pytania czy wystarczy towaru dla wszystkich, ile ciastek można jednorazowo zakupić? Przecież wiadomo, że „lepiej, jak jest więcej”. Okazuje się, że maksymalnie można kupić dwa ciastka. Niektórzy próbują to obejść ustawiając się kilka razy w kolejce. Czujne kamery szybko łapią się w algorytmach stosowanych przez dzieci. W końcu to one mają wakacje, dorośli na pełnych obrotach. „No cóż, próbowałem” - słychać po wyproszeniu z kolejki. Ciastka rozeszły się w 15 minut, takiego rekordu oraz lojalności klientów życzymy wszystkim „sieciówom”.

Kino Letnie

Dzisiaj Zwierzogród czyli przygody szczwanego lista oraz królika policjanta, którzy łącząc siły próbują rozwiązać kryminalną zagadkę. Jakby to powiedzieć dobre kino akcji!

Treningi

Grupa młodsza ćwiczy ogólną sprawność, tężyznę fizyczną oraz skoki, w tym czasie grupa starsza mierzy się z kopnięciami i to nie byle jakimi. Wznoszące kopnięcia „age”, boczne „yoko”, okrężne „mawashi”. „Ushiro” z obrotu to już pestka, w sensie ta z arbuzów, znaleziona gdzieś na macie, bo samo kopnięcie jakby miało zapowiadać huragan. Sensei przecież trudno jest się jednocześnie obrócić, kopnąć i jeszcze ustać. Ja osobiście uważam, że to przez te pestki!

Mały sukces

Do końca dnia pytania o ciastka nie ustawały, na samą myśl o ciastkach pojawiała się łza w oku, a może to deszcz padający na stojących w kolejce :-). Specjalna informacja dla wszystkich rodziców: marchewki rozeszły się na pniu, a jabłka i banany wystarczyły na minimalnie dłużej. Podsumowując na koniec dnia w naszym sklepiku jest jak 30 lat temu u rzeźnika.

Galeria zdjęć

Newsletter

Wpisz swoje dane aby być na bieżąco z wydarzeniami w klubie!